piątek, 14 grudnia 2012

Pasiak i mój prezent na gwiazdkę:)

Zestaw bez szaleństw do pracy. Prosta biało czarna sukienka i żakiet w paski, który sprawdziłby się świetnie w zestawie w marynistycznym stylu. Obie rzeczy pochodzą z Cubus.

wtorek, 6 listopada 2012

EFEKTY SESJI W BLUE CITY - Wyszanelowana jestem...

Nie ma kobiet brzydkich, są tylko takie, które nie mają Chanel.
Po wymalowaniu mnie przez makijażystkę Szanelami wpadłam w samozachwyt. Przeglądałam się w każdym napotkanym lustrze, drugi dzień w roku pełny samozachwytu chyba nie zaszkodzi. Nie zaszkodzi prawda??? Mało tego! Jedną z rzeczy, którą ufundował mi Tk Maxx jest lustro, wybrałam oczywiście to, w którym wyglądałam najlepiej. Dobre wrażenie robione na samym sobie z rana to podstawa egzystencji, szczególnie gdy wkracza się w świat depresji (zimowej?).

sobota, 3 listopada 2012

czwartek, 11 października 2012

Zwiewna spódnica z koła

Prosty zestaw, w którym króluje granatowa spódnica szyta z koła. To mój nowy nabytek za złotówkę:):)  Trzeba było jedynie poprawić w niej zapięcie, przez doszycie ukrytego guzika i pętelki
Zestaw na wyprawę z dzieckiem do lekarza. Dlaczego wyprawę? Byliśmy w Międzylesiu, ponad 100km w jedną stronę. Syn w drodze powrotnej już ledwo siedział, a moje uszy bardzo pożałowały żartu: Jedziemy nad morze???

poniedziałek, 24 września 2012

Centro VIP Grand Opening

14go września w Warszawskim centrum handlowym Wola Park byłam na oficjalnym otwarciu sklepu Centro. To sieć sklepów oferująca buty i akcesoria, zawsze zgodne z aktualnymi trendami a co najważniejsze w bardzo przystępnych cenach i dobrej jakości. Na otwarciu prezentowana była jesienna odsłona i kolekcja specjalna przy udziale Natalii Vodinowej. Centro zaprosiło nas także na zakupy a wybór wcale nie był łatwy:)
Na pierwszym planie Julia Pietrucha, a na drugim wielka blogerska debata "które buty wybrać" :) Z Agnieszką i Natalią.

środa, 19 września 2012

Dance in the dark

Druga stylizacja z konferencji Fashion Blogger Fest. Tym razem ubrania i naszyjnik pochodzą z Cubus a buty z Marks&Spencer. Przekonałam się do dużych naszyjników. Pojawiają się coraz częściej i na pewno są warte uwagi.

poniedziałek, 17 września 2012

Srebro + Wielkie gotowanie, którym się wcale nie najadłam - czyli Moje Macierzyństwo cz. 20

Ten post jak i cały cykl Moje Macierzyństwo ma charakter wspomnień.
Zaraz po przeprowadzce syn postanowił znaleźć sobie interesujące zajęcie w domu. I znalazł - wielkie gotowanie. A zaczęło się tak niewinnie, od jednego małego garnka i drewnianej łyżki. On miał plan, tak czuję, już wtedy go miał, gdy jego słowa, oczka i raczki prosiły mnie o pierwszy. Co mi tam jeden garnek, pomyślałam. Zakupiłam jeszcze przed ślubem caluśki komplet w bardzo atrakcyjnej cenie.
Tak atrakcyjnej, że nawet gdyby garnkowi coś się stało nie wzruszyłoby mnie to ani troszeczkę. Pierwsze zabawy odbywały się w kuchni, szybko jednak zapragnął mieć swoją własną i przeniósł się do pokoju,

czwartek, 13 września 2012

Relacja z konferencji Fashion Blogger Fest

6:00 pobudka, gdyby nie mąż znów śniłoby mi się, że coś tam gra...  makijaż, wrzucić na siebie przygotowane ubranie i zabrać przygotowaną torebkę, śniadanko do pociągu i w drogę na PKP, uh tu nerwowo, kolejka, pan zamawia chyba miliony biletów do Katowic, nie zdążę - a nie mogę nie zdążyć... Lece pędzę, kupuje bilet w pociągu i tu właściwie dopiero się bidze, ile za bilet, chyba się przesłyszałam, 46zł!  (za 124km) To moja najdroższa podróż do Stolicy.
Więc już nie śpię;)
Przybyłam, jeszcze przed 9tą. Tak, byłam pierwszą blogerką na miejscu;) W Centrum Blue City, w którym za niecałe dwie godziny miało się zjawić ponad 100 blogerek panuję pustka, tylko organizatorzy krzątają się przy ostatnich poprawkach. Na każdym krzesełku karta informacyjna: co, jak, o której, wypisane specjalne atrakcje, z których można skorzystać i ich szczegóły.

poniedziałek, 10 września 2012

Szybkie DIY na konferencje Fashion Blogger Fest

Czwartek: W co się ubrać na konferencje? Wszyscy we wszystkim już mnie widzieli, więc czas na szybie DIY. W ostatniej chwili zawsze przychodzą jakieś ciekawe pomysły, ale czemu dopiero po 20 - nieodgadnione;) Ze słowem szybkie chyba troszkę przesadziłam. Metamorfoza wielkiego męskiego t shirtu zajęła ponad 3 godziny. Głównie czas upłyną mi na doszywaniu błyskotek, każdej osobno. Zależało mi bardzo, by żadna nawet nie drgnęła. Było warto:) Bluzeczka dostała kilka komplementów a moja radość rosła, przy okazji napełniając mnie o nowe pomysły dla sterty czekającej na moją łaskawość, chwilę uwagi, igłę i nitkę. Dziś tylko zestaw, ale już szykuję szczegółową relację:) Za zdjęcia dziękuję Agacie:)

środa, 5 września 2012

Zielono mi i wzorzasto

 Dziś mój strój opanowała zieleń. Wzór koszuli skojarzył mi się z niedawną kolekcją Marni dla H&M. A jej cena 1zł sprawiła, że wróciła ze mną do domu z ciuchlandu. Do naszyjnika dodałam jeszcze kolorowy akcent w postaci pomarańczowej kokardki.

Zapraszam was na mój FB, gdzie znajdziecie informacje o bardzo ciekawym i prostym KONKURSIE, do wygrania wejściówki VIP na otwarcie Centro i bony o wartości 200zł dla trzech osób:)  KLIK

niedziela, 2 września 2012

Retro plisowana sukienka i czerwone rajstopy

Retro sukienka w dwóch wersjach. Ze srebrnymi butami i bardziej odważnymi żółtymi sandałami. Wyszło troszkę w szkolnym klimacie i grzecznie. A mi w czasach licealnej młodości, zdarzało się przyjść na początek czy zakończenie roku szkolnego w glanach i z fioletowymi włosami. Takie małe wyznanie o mnie:)

wtorek, 28 sierpnia 2012

Lato, lato ucieka, przygotowania do jesieni.

Zaległe zdjęcia z czerwca:) Lato ucieka a ja już jestem prawie gotowa do jesieni. W ciuchlandzie na złotówkowo - dwuzłotowych zakupach zaopatrzyłam się w kilka rzeczy. Między innymi zieloną, błękitną i żółtą koszulę, kilka plisowanych spódnic, pomarańczowe spodnie, w których wyglądam fatalnie - z nich zrobię spódnicę maxi. Zabieram się za skracanie i zwężanie tych rzeczy.
Znalazłam też wielki czerwony ciuch, z którego po pozbyciu się wszelkich szwów otrzymałam całkiem spory kawałek materiału. Spodziewajcie się wkrótce jesiennych nowości:):) A dziś jeszcze lato:)

czwartek, 23 sierpnia 2012

Róże + Ataki były i. . . . niespodzianka w mózgu - czyli Moje Macierzyństwo cz. 17

Bluzkę w róże kupiłam już prawie rok temu:) Dziś w towarzystwie nie małej dawki żółtego

Ten post jak i cały cykl Moje Macierzyństwo ma charakter wspomnień.
Ataki były i.... się zmyły. Tak chciałoby się napisać. Ale nie zmyły się. Po wyeliminowani zabawki zniknęły duże napady ale małe pozostały. 
 Zauważyłam w komentarzach (być może coś niejasno napisałam) i rozwiewam wątpliwości. Sama zabawka nie wywoływała ataków, a tylko je inicjowała. Ataki to następstwo zmian w mózgu. Choć wyniki EEG nie były bardzo złe a zmiany zlokalizowane tylko w części.

wtorek, 21 sierpnia 2012

Upalne lato, kwiecista mini sukienka

To już pewnie ostatnie upały tego lata. Takich temperatur po typowo jesiennej pogodzie się nie spodziewałam. Mimo mego nie lubienia upałów (uf, przynajmniej noce chłodne) ubrałam się stosownie i łapie ostatnie promienie słońca:)

piątek, 17 sierpnia 2012

Czerwony, pomarańczowy - jesiennie

W Warszawie ciepło jest nawet zimą, w środku grudnia na zacisznej ulicy Pragi podziwiałam kilkanaście drzew obsianych zielonymi liśćmi (+ 10). Tego samego dnia 120 km na wschód, mimo zmiany kurtki na cieplejszą i tak trzęsłam się z zimna przebijając się przez śnieg. Wierzę Wam, że gdzieś tam jest 25 stopni, u mnie w czasie robienia zdjęć było 13. Zestaw więc typowo jesienny.

wtorek, 14 sierpnia 2012

Zwężanie spódnicy - INSTRUKCJA - Jak zmniejszyć spódnicę na pasku, jak zwęzić spódnicę, jak zmniejszyc obwód spódnicy w pasie

W przypadku takich przeróbek nie ma jednej uniwersalnej instrukcji - Jak zwęzić spódnicę.
Każdy model wymaga innej pracy. Zaczynamy od prostej, dość szerokiej spódnicy bez zaszewek na pasku.
Ten model ma kieszenie i szwy boczne więc wymaga, by po przeróbce, kieszenie i owe szwy pozostały równo po bokach. Nie chcemy w tym przypadku rezygnować z materiału, a stworzyć nowe zakładki.
Co będzie nam potrzebne:
- nić dopasowana do koloru spódnicy
- nić w kolorze który łatwo odznacza się od koloru materiału
- igła
- mydełko krawieckie
- szpilki
- nożyczki
- maszyna do szycia,  wytrwali mogą szyć ręcznie
- długa linijka lub centymetr

niedziela, 12 sierpnia 2012

piątek, 10 sierpnia 2012

Nie pamiętam Cię, nie pamiętam nic... - czyli Moje Macierzyństwo cz. 15

Pomarańczowa sukienka w kwiaty to za mało, na mojej głowie wylądował pomarańczowy kwiat, na nogach tęczowe koturny a w ręku słoneczna torebka - lato trwa:)

Ten post jak i cały cykl Moje Macierzyństwo ma charakter wspomnień.  ( Poprzednia część - czytaj Tutaj)
Kontynuacja poprzedniego tekstu.
Czekaliśmy kiedy się obudzi po ataku. Po około dwóch godzinach wstał. Podniósł głowę, spojrzał na nas. I zdarzyło się coś, czego nigdy byśmy się nie spodziewali....
Podeszłam do niego, z uśmiechem, ale może za szybko. Przestraszył się mnie, przeraźliwie się przestraszył. Płacz był przeokropny i wzywający ratunku. Patrzył na mnie jak na zupełnie obcą osobę. Odsunęłam się, podszedł mąż. Bardzo, bardzo powoli, spokojnie podchodził. Syn na niego również patrzył tak, jak na nowo poznaną osobę. (Generalnie był bardzo kontaktowy). I tak jak z nowo poznaną osobą zapoznał się. Było dla nas jasne. Po atakach zapomniał nas.

poniedziałek, 6 sierpnia 2012

Niebiesko, Fashiolista....

Już pewnie od ponad roku korzystam z Fashiolista. Miejsce warte odwiedzenia, pełne inspiracji. Pokochuję tam ubrania i dodatki, które mi się podobają i które chętnie widziałabym w swojej szafie. Na mojej liście zawsze jest Furla Candy Bag, mam nadzieję spełnić kiedyś to modowe marzenie:) I nie tylko to:) Od czasu do czasu udaje mi się wyszperać w ciuchlandzie coś bardzo podobnego do rzeczy, którą wcześniej pokochałam w tej aplikacji lub odwrotnie - najpierw coś znajduję, a potem okazuje się to być modne. Tak było z błękitną koszulą. Koszule bez rękawów królują, do tego pasują do zdecydowanej większości osób. Odpada problem nie dopasowanego rękawka. Moją koszulę kupiłam za złotówkę. Innej planuje metamorfozę.

Jutro na blogu mały konkurs, w którym do wygrania lakier do paznokci i konturówka do ust z limitowanej kolekcji sygnowanej przez Ditę Von Teese.

piątek, 3 sierpnia 2012

Spotkanie z Adidas

Jeszcze w lipcu byłam w Warszawie na spotkaniu zorganizowanym przez Adidas. Spotkanie dotyczyło kolekcji dla kobiet na sezon jesień/zima 2012. Marka wprowadza zmiany w tej kwestii, i niedługo będzie kojarzyć się nam bardziej niż dotychczas z kobietami i strojami sportowymi właśnie dla nich. 
W czasie spotkania zaprezntowano nowe ambasadorki marki, również z Polski - Maja Włoszczowska. Pomijając cudną kolekcje Stelli McCartney na przyszły rok, której nie mogę niestety pokazać, to właśnie kolekcja reprezentowana przez Maję najbardziej przypadła mi do gustu. Nie wiem czy bardziej z powodu fajnego zielonego kolorku ciuchów czy dlatego, że rower jest mi bliski.
Niedługo ruszy bardzo ciekawa akcja na FB marki dla osób kochających sport, która wyjdzie po za internetowy świat.
W showroom'ie wypatrzyłam kilka ciekawych rzeczy do noszenia na co dzień. I nie mogę o tym nie wspomnieć, kanapeczki z łososiem  - pycha:)

wtorek, 31 lipca 2012

Luminal, fenobarbital, luminalum- czyli Moje Macierzyństwo cz. 13

Luminal, jeden z najgorszych pod względem skutków ubocznych lek psychotropowy. Silnie uzależniający, hamujący rozwój, jego nagłe odstawienie może powodować zespół odstawiany a nawet śmierć. Lek hamujący duże napady padaczkowe, gdy inne leki zawodzą. To mała biała tabletka, którą miałam wciskać synowi dwa razy dziennie. Po przeczytaniu ulotki zalałam się łzami, jedno było dla mnie pewne, chce jak najszybciej zmienić lek. Wchodzę na internetowe forum a tam szok!!! (Wrażliwe dusze, od razu przejdźcie do zdjęć, moje własne zdanie w tym przypadku nie jest słodkim cukiereczkiem) Ludzie podają to nawet dwutygodniowym maluszkom na kolkę, albo po to, żeby przespały całą noc i łaskawie nie budziły rodziców. Nie wierzę, naprawdę nie wierzę, pewnie źle wpisałam nazwę, a jednak. Pierwsza myśl jaka mi się pocisnęła na usta: idioci, po prostu kurwa idioci!!!
 
Kiedyś nawet spytałam lekarza jak to możliwe, że są lekarze przepisujący ten lek na kolkę. Odpowiedź: ha ha ha ale żeby rodzice brali???... nie???... dzieci????? poważnie??????"

poniedziałek, 30 lipca 2012

Kiedyś byłam kombinezonem

Metamorfoza z kombinezonu na sukienkę trwała godzinkę. A wszystko przez sukienkę na wesele;) Tak, tak, szukałam sukienki, spodobały mi się dwie: różowa i kwiecista. Rozsądek z dwóch w tej samej cenie wybrał tą, która tej ceny była warta, fajnie uszyta, z ciekawego kroju. Za kwiecistą przemawiały kolory. Tuż obok mojego Top Secret jest ciuchland, grzech nie wejść. I co tam znalazłam, kombinezon w prawie identyczne kwiaty:):) A co najważniejsze dziesięć razy tańszy.  Można mieć ciastko i zjeść ciastko:)

niedziela, 29 lipca 2012

Mała czarna i bransoletki

Sukienka byłaby ideałem. Spodobało mi się połączenie dwóch różnych faktur materiału. Doskwiera mi jednak jej długość, ta nie służy moim nogom. Powoli zbieram się do zrobienia wyprzedaży szafy, i tu pytanie: sukienka na wyprzedaż (sugeruje licytacje od 1zł) czy kombinować (dół ma dwie warstwy) i jakoś przedłużać (wszyć pasek materiału w środek spodniej warstwy)???


 Jak samemu zrobić bransoletkę? - To proste - instrukcja TUTAJ:)

piątek, 27 lipca 2012

Nowa sukienka + Szpital czyli Moje Macierzyństwo cz. 12

Sukienka wygrzebana w sh, oczywiście za 1zł. Urzekły mnie jej "plecy" ale nie do końca dobrze się w niej czuję, jakoś staro na takie fasony;) Niezainteresowanych cyklem, odsyłam od razu do zdjęć:)
Ten post jak i cały cykl Moje Macierzyństwo ma charakter wspomnień.
Szpital. Kardiolog znalazł w sercu sprawę odbiegającą od normy (wada wcześniaków, zniknęła samoistnie w kolejnym roku), ale nie może ona być przyczyną drgawek, okulista nie miał zastrzeżeń. Holter nic nie wykazał, badania krwi w normie, choroby metaboliczne - na wynik trzeba czekać dwa miesiące.

poniedziałek, 23 lipca 2012

Koturny z kwiatem i ażurem

W tym zestawie największą uwagę przyciągają buty. Z kwiatem i ażurową ozdobą na koturnie.
Od czasu do czasu można spotkać mnie w spodniach. To już chyba czwarty raz w tym roku, istne szaleństwo:)

P. S. Nie, nie deptaliśmy zboża. Jako obywatele uświadomieni rolniczo, staliśmy obok;)

czwartek, 19 lipca 2012

Powrót zielonej plisowanej, wyprzedaże, nowości...

Dziś trzy nowości. Właściwie te rzeczy, zdążyły się ze mną już zmęczyć, ale na blogu mają swoją premierę. Torebka - kosz upolowana w ciuchlandzie, jasno różowa kurtka z New Yorker (prezent z ostatniego spotkania w Blue City) oraz błękitne buty na dość niskim koturnie. 
 

piątek, 13 lipca 2012

Dłuższa kwiecista

Nowością jest spódnica o niespotykanej na tym blogu długości (ciuchland 2zł), koszula bez rękawów (ciuchland 1zł) oraz jasne szpilki. W jednym z Łukowskich ciuchlandów ponieśli ceny części rzeczy do 2zł. Cóż, stracili klientkę;) ale tej spódnicy nie mogłam tam zostawić.... i jeszcze kilku sukienek;)
W tej długości czuję się jak chodząca kwintesencja bycia matką;) Takie spódnice kojarzą mi się z dzieciństwem. Wszystkie mam krótkie i po głowie krąży jedno pytanie: skracać nie skracać??

 

poniedziałek, 9 lipca 2012

Z siatką biegam i łapię...;)

Dziś nie mogę napisać prawie nic.  Biegam po pokoju z siatką, taką na motyle i łapię me komórki mózgowe, które wyparowały od upalnych temperatur. Gdy wyłapie je już wszystkie powrócę z dalszą częścią cyklu oraz ubraniowymi nowościami, które kończę szyć:)

piątek, 6 lipca 2012

Zółty + biały..... + Moje Macirzyństwo cz. 6

Ten post jak i cały cykl Moje Macierzyństwo ma charakter wspomnień.
Czarne wielkie oczka wpatrywały się we mnie kilka godzin. Mały człowiek nie płakał, nic nie chciał.... patrzył, i patrzył. Leżał tuż obok mnie, nasze twarze były w odległości może 20 cm. Jeszcze wtedy nie myślałam w co ubiorę naszą kruszynkę, miał mniej niż 50cm, wszystko było na niego za duże. Mały człowiek miał już imię, wybrane dwa miesiące wcześniej.  
 

środa, 4 lipca 2012

Kopniak na szczęście - Moje macierzyństwo cz. 5

Dziś coś z aktualności.
Rozchichotane dziecko biegnie do mnie chodnikiem, z daleka słychać ten śmiech. Ja już wiem co ono zrobi. Nawet się nie waż!!!  Mój stanowczy i dość głośny ton zamiast powstrzymać biegnące dziecię sprawił jeszcze większe rozchichotanie. 

sobota, 30 czerwca 2012

Efekty sesji - czyli JESTEM MODNA:)

Uwaga, uwaga!! Dziś niemodna Anna jest modna;)
Sesja z tematem: Moda ulicy. Wybrałam niewątpliwy hit sezonu, czyli asymetryczną zwiewną spódnicę w kolorze miętowym oraz luźną lnianą bluzkę. Zestaw ożywiłam fioletowym zegarkiem i jasną torebką z kolorowymi akcentami. Żeby nie było zbyt prosto we włosy powędrowała doczepka z piórkami - idealna alternatywa dla osób, które nie tolerują kolczyków i klipsów.
Tym razem zdjęcia plenerowe w bliskich okolicach Blue City.
Relacja ze spotkania - tutaj.

piątek, 29 czerwca 2012

Spotkanie blogerek w Blue City - Backstage

Rozjazdy i wyjazdy, wyjazdy i rozjazdy... i tak powstały blogowe zaległości. Dziś więc relacja z najprzyjemniejszego z nich. 20 czerwca w Blue City (Warszawa) spotkałam się z koleżankami blogerkami. Miejscem spotkania był New Yorker. To właśnie ubrania i dodatki z tego sklepu zagrały główną rolę w sesji zdjęciowej. Tematem była moda ulicy. Mimo, że znalazłam kilka retro ciuszków, które same pchały mi się w ręce postanowiłam być wytrwała - jak moda ulicy to moda ulicy. Na zdjęciach z sesji, które pokaże już niedługo, zobaczycie moje modne oblicze, niech Niemodne Polki szykują mi miejsce na swoim blogu - nadchodzę odziana w hit sezonu;) i przyznam że czuję się w nim bardzo dobrze:)
Przybyło 11 blogerek, tradycyjnie (jak już wszystkie zaprezentują się na swoich blogach) opublikuje zdjęcia z sesji z linkami do blogów dziewczyn:) więc nic wam nie umknie.

Jeszcze w swoich żółtościach, ale już już mam w łapkach ten hit sezonu;)

wtorek, 26 czerwca 2012

To dobry dzień.... Moje macierzyństwo cz. 3

Moje dziecię śpieszyło się z przyjściem na świat, więc ja powinnam pospieszyć się z postem porodowym. Porzućmy więc emocje miotające mną ciążownikiem, ból kręgosłupa nasilający się po każdym dniu leżenia, drętwiejące ręce i palec bez czucia, porzućmy liczenie kalorii w pożartych lodach i przejdźmy do finału, albo chociaż znacząco się zbliżmy.
 

piątek, 22 czerwca 2012

Proszę liczyć, tylko dokładnie... Moje macierzyństwo cz. 2

Oddziały szpitalne pełne są przeróżnych historii. Z jednej strony mego łózka pani z cholestazą, która przy okazji pobytu przeszła sepsę z drugiej pacjentki zmieniały się tak szybko... Pamiętam najbardziej jedną z nich. 
Szczupła, równie młoda jak ja, malutki brzuszek, więc pytamy czy to dopiero początek? Odpowiedź zaskoczyła mnie i nie tylko mnie, chyba cały oddział. Dziecko miało dwa miesiące więcej niż moje, a było sporo mniejsze. Pytanie tylko dlaczego?
 

wtorek, 19 czerwca 2012

Byłam na kapuścianym polu, lecz nic nie znalazłam... Moje macierzyństwo cz. 1

Byłam na kapuścianym polu, lecz nic tam nie znalazłam. Wniosek mógł być jeden. Dzieci jednak nie biorą się z kapusty!
Na początku była ciąża. Podobno to stan piękny i superaśny po którym następuję wielka tragedia w postaci nie przespanych nocy i kaszek i kupek i kolek i wielkiego narzekania rodziców.
U mnie było odwrotnie, nic tak mnie nie zmęczyło jak ciąża, żadne nie przespane noce, żadne godziny płaczu ani nawet ciąganie wózka na trzecie piętro - nic.

środa, 13 czerwca 2012

I taką wodą być...

Samochodzik z pierwszego zdjęcia mógłby być mój. Ten błękit mnie zauroczył:) Wczoraj przy okazji meczu wypiłam pół zapasu melisy, ale mamy remis, remis który napawa optymizmem:) Uwielbiam taką pogodę, mój zestaw wygląda dość jesiennie za sprawą futrzaka, może więc dla odmiany na jesieni pokażę się w letnim wydaniu;)










 bluzka/blouse - vintage
buty/shoes - second hand 12,50zł
spódnica/skirt - second hand 1zł + DIY
torba/bag - Mohito 69,99zł
kurtka/jacket - Reserved 179zł
pasek/belt - second hand 1zł

fot. Przemysłam
miejsce - Siedlce; zalew i Piłsudskiego